Souad miała siedemnaście lat i była zakochana. W maleńkiej wiosce w Cisjordanii, gdzie mieszkała, kobiety są warte mniej niż zwierzęta domowe. Tam miłość przed ślubem to największa zbrodnia, dlatego szwagier dziewczyny oblał ją benzyną i podpalił. Jednak Souad przeżyła. Przeżyła by zerwać tabu milczenia wobec brutalnej praktyki "zbrodni honorowej", i napisać książkę będącą wstrząsającą opowieścią o jej życiu, ale i rozpaczliwym wołaniem o pomoc wszystkim narażonym na śmierć kobietom, ofiarom opacznie rozumianego "honoru".
Kolejna książka, która zmusza mnie do zastanowienia się,co jest nie tak z tymi muzułmanami?!
Jak można tłumaczyć takie postępowanie nakazami wiary, tradycją?! Jest to dla mnie szok i nie mogę tego pojąć. Jak rodzice, rodzina może zabijać noworodki, bo są dziewczynkami, jak można spalić własną córkę?!
Pomimo, że to jest już któraś z kolei książka o tej tematyce, nadal nie przestaje mnie zadziwiać, że można takie okrucieństwo tłumaczyć nakazami Boga.
Jak można tłumaczyć takie postępowanie nakazami wiary, tradycją?! Jest to dla mnie szok i nie mogę tego pojąć. Jak rodzice, rodzina może zabijać noworodki, bo są dziewczynkami, jak można spalić własną córkę?!
Pomimo, że to jest już któraś z kolei książka o tej tematyce, nadal nie przestaje mnie zadziwiać, że można takie okrucieństwo tłumaczyć nakazami Boga.

Komentarze
Prześlij komentarz